Forum
Zobacz co słychać na naszym forum>>>

Najnowsze tematy:

Dodaj zdjęcie
Dodaj zdjęcia z Małopolski >>>
Google+
Ładuję...
Data dodania lub aktualizacji: poniedziałek, 18 marca 2013, 15:09:45
Autor: admin
Home » Menu Główne » Do poczytania » Legendy » Legenda o Beczu, który założył miasto Biecz

Legenda o Beczu, który założył miasto Biecz

W dawnych czasach żył zamożny rycerz zwany Beczem, który w młodości brał udział w wyprawach krzyżowych aby bronić Ziemię Świętą. W wyprawach tych wiele stracił, ale wrócił na nasze ziemie i kilku jego druhów także. Mimo, że nie był biedny, lubił od czasu do czasu niespodziewanie napadać ze swoją drużyną na bogate karawany kupców zamorskich. Były to niemal zawsze karawany, które prócz towaru ogólnie wożonego, prowadziły kupionych nie zawsze uczciwie młodych ludzi przeznaczonych na targi niewolników, bowiem handel niewolnikami przynosił największe zyski. Becz zabierał tylko kosztowności w postaci naczyń czy biżuterii, nie gardził też złotymi czy srebrnymi monetami. Jednak szczególną przyjemność sprawiało mu uwalnianie niewolników przeznaczonych na sprzedaż. Kupców i całą karawanę puszczał wolno. Uprowadzał tylko uwolnionych, których nakarmiwszy, a czasem i jakim groszem obdarzywszy w nocy puszczał, tak że sami mogli robić to co chcieli. Najczęściej szukali schronienia i pracy w pobliżu miejsca uwolnienia, nigdy bowiem nie wracali tam gdzie ich sprzedawano.

Raz zdarzyło się, że wśród uwolnionych była mała dziewczynka Bietka. Dziecko było sierotą, którą mimo, że po rodzicach miała wielki majątek, stryjowie sprzedali. Nieznana siła kazała otoczyć Biedkę szczególną opieką. Becz wyposażając ją hojnie oddał na dwór książęcy z prośbą o jej wychowanie. Samą dziewczynkę zobowiązał, aby nigdy nie wspominała o swojej przeszłości i o nim, może wspominać tylko wzgórze nad rzeką Ropą, na którym ją uwolnił. Kupcy, którzy ponosili znaczne straty w wyniku napadów przez Becza dokonywanych, zanosili skargi do księcia. Książe rozsyłał swoich wojów aby pojmali Becza. Becz jednak długo im się wymykał i w najmniej oczekiwanym miejscu napadał na karawany, które łupił. Becz słynął nie tylko z napadów na kupców zamorskich, nie tylko z uwalniania niewolników ale i z pobożności. Modlił się żarliwie, a do modlitwy zdejmował zbroję i odkładał miecz. Był wówczas zupełnie bezbronny. I w czasie takiej modlitwy, wykorzystując nieuwagę druhów Becza, wojowie Księcia otoczyli i pojmali Becza. Becz bez zbroi i miecza, opuszczony przez druhów został doprowadzony przed oblicze Księcia. Książe w imię sprawiedliwości skazał go na karę śmierci przez cięcie mieczem. Lotem błyskawicy rozeszła się wieść o pojmaniu Becza i o mającej odbyć się egzekucji. W dniu egzekucji do miasta przybyło bardzo dużo ludzi. Jedni ciekawi widowiska, inni ciekawi wyglądu słynnego rycerza Becza. Straż przywiodła skrępowanego Becza, który idąc powoli między stróżami prawa rozmyślał nad swoją przeszłością, przypomniał sobie jak cudem uniknął śmierci z rąk Saracena w Palestynie, jak później podstępnie schwytany został sprzedany w niewolę, z której wykupił go nieznany rycerz, jak udało mu się mimo trudności wrócić do Polski, jak pragnąc uwalniać sprzedanych napadał na kupców, jak żądza bogactwa pchała go do rabowania kosztowności i gromadzenia ich w sobie tylko wiadomych miejscach. Ogarnęła go myśl, że gdyby darowano mu choć trochę życia mógłby to wykorzystać na dobry cel. I z tą myślą wszedł otępiały na podwyższenie, na którym oczekiwał go kat z mieczem gotowym do cięcia. Heroldowie odczytali wyrok: za napady, rabunki i mordy Becz będzie cięty mieczem. Becz uniósł ręce w górę na znak, że chce przemówić, Książe dał znak zgody. Becz oznajmił, że źle czynił i poniesie zasłużoną karę, ale oznajmia że nigdy nikogo nie mordował, zabijanie drugiego człowieka nie było jego celem od chwili powrotu z wyprawy do Ziemi Świętej.

Nagle w tłumie widzów powstało zamieszanie. Z pośpiechem przeciskała się do przodu piękna młoda dwórka książęca, prosząc bliżej stojące mieszczki o białą chustę. Jakaś kobieta ściągnęła w pośpiechu biały czepek i podała dziewczynie. Ta wbiegła na podwyższenie, na którym na śmierć oczekiwał Becz, zarzuciła nań darowany czepek wołając " mój ci on ", bo tak nakazywało prawo zwyczajowe, w myśl którego skazaniec stawał się wolny. Gdy tłum ucichł młoda dziewczyna oznajmiła, że zwie się Biedka i jest jedną z uratowanych niewolnic przeznaczonych do sprzedaży. Uwolnił ją Becz, a miało to miejsce nad rzeką Ropą wiele lat temu, gdy była małą sprzedaną sierotą. I dziś mim, że Becz jest bez błyszczącej zbroi i włosy jego w nieładzie, głos jego ten sam. Zadowolony z takiego obrotu rzeczy Książe zwrócił się do Becza co zamierz czynić. Becz rzekł, że chce zmazać swoje grzechy i winy i dobra swoje rodowe oraz skarby zdobyte na kupcach pragnie przeznaczyć na wybudowanie miasta, w którym będzie mogło żyć i pracować wielu ludzi. Książe pochwalił zamiar i zapytał, gdzie to miasto chciałby wznieść. Becz pełen powagi, patrząc na Bietkę oznajmił, że prosi o zgodę Księcia aby miasto wznieść na wzgórzu, na którym wznosił się kiedyś gród, nad rzeką Ropą, bowiem jest to miejsce gdzie Bietce zwrócił wolność, a ona dzisiaj jego od śmierci wybawiła.

Książę na pamięć rycerz Becza wydał akt lokacyjny miasta, które od imienia Becza po dziś dzień zwie się Biecz. A Becz dotrzymał słowa. Wydobył skarby, sprzedał dobra rodowe, zebrał licznych murarzy, cieśli i innych budowniczych, hojnie opłacił, sam budowę nadzorował i miasto niebawem swoim wyglądem przyciągało licznych kupców i rzemieślników, urzędników i uczonych. Miasto było warowne, w pobliżu zamku położone, toteż i opieką Księcia a później królów było otoczone. Herbem miasta Biecza stał się znak Biecza tj. duże B.

 

źródło: www.biecz.pl , Materiały promocyjne Punktu Informacji Turystycznej w Bieczu

Udostepnij na Facebooku
comments powered by Disqus
     

Nie przegap nowości na stronie!







 

 Zobacz jeszcze na: